
Wielbicielom nie trzeba opisywać kocich zalet, nieprzekonanych słowa nie przekonają. Może to zrobić tylko kot wkraczający w odpowiednim momencie - jak mojego znajomego, który przyznał się niedawno, że kiedyś nie znosił kotów. Teraz opiekuje się uroczą ósemką. "Tak jakoś wyszło".
Pozdrawiając serdecznie psy kotom życzymy:
misek zawsze wypełnionych dobrym jedzeniem
pieszczot akurat tyle, ile same chcą
ciepłych i przytulnych miejsc do spania
miejsca do szaleństw i głupawek
stałej opieki lekarskiej
dozgonnej miłości opiekunów
oraz zmiany krzywdzących stereotypów i przesądów.

Opiekunom zaś, wielbicielom i jeszcze nieprzekonanym - życia jak pies z kotem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz